Ośmioosobowa grupa członków GF16x24 wyruszyła pociągiem do Trzebiatowa, aby poznać i sfotografować zabytki i uroki tego miasteczka. Na pytanie z czego słynie Trzebiatów i co w nim zwiedzać? można by odpowiedzieć, że: Basztę Kaszana, Stare Miasto z Ratuszem, Pałac Książęcy z Muzeum Pałacowym, gotycki kościół Mariacki, mury obronne, Szlak Słonia. Trzebiatów to jedyne miasto w Europie, które za symbol ma słonia. Bardzo nam się spodobał słoń i długo robiliśmy sobie z nim zdjęcia. Plener udany, pogoda dopisała i humor też. Zrobiliśmy dużo zdjęć i zakończyliśmy plener w barze Korytko na wspólnym posiłku.
Tekst: Grażyna Stasiak
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Odlotowy i bardzo ambitny plan wycieczki naszej Grupy GF16x24, który zaproponowała Terenia, został zaakceptowany i całkowicie zrealizowany, łącznie ze spotkaniem z naszą Wandzią – honorowym członkiem GF16x24, mieszkającą od kilku lat w stolicy. Każdego dnia przemierzałyśmy ulice Warszawy by zobaczyć i zrobić zdjęcia w Muzeum Historii Żydów Polskich, Zamku Królewskim, Muzeum Pałacu Króla Jana III, Łazienkach Królewskich, Ogrodzie Saskim, Muzeum Powstania Warszawskiego. Pokłoniłyśmy się Syrence, a na Starym Mieście obowiązkowo przeszłyśmy przez rynek, by zobaczyć Kolumnę Zygmunta III Wazy.
Ulice Nowego Świata i Krakowskiego Przedmieścia pełne były kawiarenek, restauracji i historycznych gmachów. Podróż po Warszawie to również pokłon nad Grobem Nieznanego Żołnierza i pomnikami na Cmentarzu Powązkowskim.
![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Miastem, które nas zaskoczyło bardzo pozytywnie jest Łódź, która bardzo się zmieniła w metropolię pełną zaskakujących i unikalnych atrakcji. Na pewno zapamiętamy ulicę Piotrkowską z jej kramikami, architekturą, Manufakturę, Księży Młyn, Muzeum Kinematografii, dworzec Łódź Fabryczna, Łódzkie Murale, Łódzkie muzea. I w Warszawie i w Łodzi poznawałyśmy wybrane atrakcje turystyczne, piękne miejsca i motywy przewodnie, którymi warto się kierować zwiedzając je z przewodnikami. Nasi przewodnicy byli na „piątkę”. Dziękujemy im za wiedzę, za kulturę i zaangażowanie. Tereni dziękujemy za zorganizowanie wspaniałej wycieczki, program i bardzo opiekuńczą postawę wobec uczestników wycieczki.
Tekst: Grażyna Stasiak
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Dodatkową atrakcją wędrówki po starej fabryczno-mieszkalnej Łodzi była sesja zdjęciowa w strojnych kapeluszach przewodniczki "Pani Scheiblerowej"
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Dnia 8 marca 2024 roku w Dzień Kobiet zorganizowaliśmy plener w Morskim Centrum Nauki im. prof. Jerzego Stelmacha. Nowoczesna architektonicznie instytucja edukacyjna umożliwia dzieciom i dorosłym odkrywanie sekretów nauki i techniki. Na zaproszenia Prezydenta Miasta znaleźliśmy się w MCN zapoznając się z pracą ludzi na morzu, wyposażeniem technicznym jednostek pływających i ich elementami bezpieczeństwa. Nie sposób wymienić wszystkich interakcyjnych stanowisk, przy których bawiliśmy się znakomicie pstrykając jednocześnie masę zdjęć. Czas biegł szybko, a dla nas nie było końca zabawy. To był interesujący plener. Pod koniec zwiedzania wszystkie panie dostały od Dyrektora Centrum piękne róże. Całość zakończyliśmy kawą i ciastem w kawiarence.
Tekst: Grażyna Stasiak

![]()



2 czerwca 2023r., w piękny piątkowy dzień wybraliśmy się na plener fotograficzny i po spotkaniu w pobliżu dworca kolejowego, ruszyliśmy ulicą Kolumba do bramy nr 88/89. W bramie ukazał się wąski mostek prowadzący na malutką Wyspę Jaskółczą na Odrze. Z wysepki podziwialiśmy i fotografowaliśmy piękny widok na „Szczecińską Wenecję”, gdzie prosto z wody wyrastają pozostałości przemysłowej zabudowy Szczecina z przełomu XIX i XX wieku. Duże, z czerwonej cegły budynki to m.in. dawne wytwórnie alkoholi i drożdży. W słoneczne dni zachwycają ich odbicia w wodzie. „Szczecińska Wenecja”, mimo, że zaniedbana, jest bardzo romantycznym zakątkiem naszego miasta. Kilkugodzinny plener zakończyliśmy w kawiarni La Cafe w Centrum Usługowo Handlowym „Posejdon” podziwiając wnętrza i piękno tego gmachu.
Tekst: Barbara Brzezińska
Tym razem wybraliśmy się na plener na prawobrzeże Szczecina do dzielnicy Dąbie.
Dąbie /po niemiecku Aldamm/ to dawna osada słowiańska u ujścia rzeki Płonia. Płonia to rzeka o długości około 73 kilometrów, wypływa ze źródła w parku Barliniecko-Gorzowskim i wpada do jeziora Dąbie przy porcie rybackim. Dąbie było odrębnym miastem do 1948 roku. Obecnie jest dzielnicą Szczecina. Dzielnica jest znana z lotniska Aeroklubu Szczecińskiego, kolejowej stacji węzłowej i jeziora Dąbie. Wzdłuż jego brzegów powstały przystanie jachtowe, mariny domki rekreacyjne, a obecnie wybudowano piękną plażę z placami zabaw dla dzieci, siłownią, wiatami z miejscami do siedzenia i spożywania posiłków. Jako ciekawostka z plaży mogą korzystać mieszkańcy przez cały rok ku uciesze dzieci. Byliśmy na plaży w Dąbiu. Następnie szliśmy przez dziki las gdzie widzieliśmy powalone i połamane drzewa i tak dotarliśmy do ujścia rzeki Płoni do jeziora, a następnie wędrowaliśmy wzdłuż koryta tej rzeki. Zaczął mocno padać deszcz. Uciekliśmy do restauracji na ciepłą herbatę, kawę i pizzę. Mimo nie najlepszej pogody atmosfera w grupie była bardzo miła i przyjazna. Zrobiliśmy trochę zdjęć i umówiliśmy się na następny plener przy miejmy nadzieję lepszej pogodzie.
Tekst i zdjęcia Mirosław Kachnowicz




































